Geozeta nr 11Europa

Megality, czyli wielkie kamienie

Maja WojciechowskaFrancja

Tam na zachodzie, gdzie wybrzeża Europy giną w wodach Atlantyku, "wyrastają" z ziemi kamienie, których obecność pozostaje zagadką po dziś dzień. Głazy te ułożone są w rzędy, okręgi albo stanowią część tajemniczych budowli. Kto je tu ustawił i w jakim celu? Kosmici…? Teorii tłumaczących ich przeznaczenie jest wiele... kalendarz, zodiak, a może tajemnicze znaki pozostawione przez UFO?

Mapa trasy: Megality, czyli wielkie kamienie
Mapa trasy

Jesteśmy całkiem niedaleko - we Francji, w Bretanii.

Dawno, dawno temu

Wszystko zaczęło się około 6 tysięcy lat przed Chrystusem. Nasi przodkowie przestali wędrować w poszukiwaniu nowych terenów łowieckich czy zbierackich. Zaczęli osiedlać się na stałe. W konsekwencji budowali trwałe domostwa pozwalające na mieszkanie w danym miejscu przez długi czas. Rozpoczęli uprawę dziko rosnących zbóż, udomawiali zwierzęta. Proces ten trwał tysiące lat, ale jego przełomowość pozwala nazwać go rewolucją neolityczną.

Nowa religia

Wraz ze zmianami trybu życia ewoluowała także religia ludzi. Opierała się o kult nieba i gwiazd, a głównie Słońca. Do grona starych bóstw chroniących przed śmiercią i zapewniających płodność dołączyły nowe - bóstwa urodzaju. Bogate plony warunkowały przecież możliwość przetrwania. Takim bogom należała się specjalna ofiara.

Jak rozumiano urodzaj? "Kluczem" były wschody i zachody Słońca, dzięki którym mogły zachodzić wszystkie procesy przyrodnicze. Dzień i noc - naturalny, pierwotny cykl przynoszący słoneczną energię niezbędną do życia na przemian z tonącym w mrokach światłem księżyca...

A gdzie kamienie?

Neolit czyli "nowy kamień" to epoka, w której człowiek opanował nowe techniki obróbki kamienia - gładzenie i wiercenie otworów. Ten materiał, jako najtrwalszy, był zawsze niezwykle ceniony… posłuszny człowiekowi surowiec, który można dowolnie kształtować w przeciwieństwie do nieokiełznanych sił przyrody.

Megalityzm

Człowiek oddawał cześć swym bóstwom najlepiej jak potrafił - ustawiał kamienie. Tak właśnie miały powstać alignements - rzędy megalitów zwieńczone kręgami zwanymi kromlechami. Archeolodzy doszukują się związku między stojącymi głazami, a wschodami i zachodami Słońca i Księżyca.

Pojedynczy, stojący samotnie głaz jest zwany menhirem. Dolmen to z kolei budowla mająca przeznaczenie grobowe. W podobnym celu wznoszono tumulusy - "sztuczne" pagórki zbudowane z kamieni i często pokryte ziemią.

I tak od 3 tysięcy lat menhiry i dolmeny tkwią w Bretanii jako świadkowie kultu pierwszych farmerów, którzy zasiedlili krainę zwaną później Armoryką.

Chcesz tam pojechać?

W wielu miejscach Francji można natknąć się na megality. Polecam Carnac - tu znajdują się trzy duże skupiska menhirów: Menec, Kermario i Kerlescan. Te dziwaczne nazwy nie pochodzą z języka francuskiego tylko z bretońskiego, który jest językiem celtyckim, takim samym jakim posługują się Walijczycy.

W Carnac (po bretońsku Karnag) można zobaczyć dwanaście kamiennych linii ciągnących się na długości kilku kilometrów i wywierających naprawdę ogromne wrażenie. Dolmeny można napotkać prawie w każdym lesie, pod warunkiem, że się ich trochę poszuka. Archeolodzy twierdzą, że były to grobowce, ale poszukiwanie prehistorycznych kości to daremny trud. Kwaśna gleba nie pozwoliła na zachowanie resztek ludzkich. Również wyroby garncarskie nie przetrwały...

W miejscowości Locmariaquer znajdziemy zespół zrekonstruowanych obiektów: rozłożysty grobowiec, tumulus i wielki obalony menhir. Ten ostatni prawdopodobnie stanowił astronomiczną całość z megalitami z Carnac, oddalonymi o kilka kilometrów od Locmariaquer.

Romantyczne, prawda?

Niestety pewien niesmak budzi pełna komercjalizacja tych atrakcji. Rzędy kamieni w Carnac są szczelnie otoczone płotem. Dziś już nie wolno spacerować między megalitami, choć jeszcze kilka lat temu było to dozwolone. W pobliżu istnieje Archeoscope - nowoczesne muzeum prezentujące widowisko tłumaczące obecność kamieni w Bretanii. Dookoła wybudowano parkingi, gdzie aż roi się od turystów. Podobnie jest w Locmariaquer. Jedynie zagubione w lasach lub nad oceanem dolmeny oferują jeszcze odrobinę tajemniczości, mistyki...
* * *
Jak ustawiano menhiry?
Aby wznieść neolityczny menhir, kamień przywożono na drewnianych "rolkach". Dzięki wzmocnionej pochylni głaz wjeżdżał do przygotowanego dołu. Ustawiano go pionowo i wzmacniano za pomocą mniejszych kamieni wciśniętych w głąb otworu. Czasem, gdy podłoże było bardzo skaliste rezygnowano z dodatkowych kamieni umacniających.

Zbuduj sobie dolmen
Ustawiamy dwa głazy. Następnie usypujemy pagórek pokrywający oba kamienie. Wciągamy na górę kolejny megalit, który będzie dachem dolmenu. Ostatecznie drążymy jaskinię w środku tak, aby wnętrze było puste... i dolmen gotowy!

Więcej z Europy