Wydanie internetoweEuropa

Portugalia

Jarosław JuszczelPortugalia

Portugalia to kraj, który kojarzy mi się z historią wielkich odkryć żeglarskich, wspaniałymi, malowniczymi plażami Algarve, doskonałą zabawą podczas nocy świętojańskiej w Porto, z zapachem sardynek z rusztu i smakiem wyśmienitego, mocnego wina porto.

Mapa trasy: Portugalia
Mapa trasy

Algarve

Ten niewielki region na południu kraju jest dla wielu osób synonimem Portugalii. Mnóstwo malowniczych, piaszczystych plaż na południu, spektakularne skaliste brzegi na zachodzie i wspaniały klimat, zbliżony bardziej do śródziemnomorskiego niż atlantyckiego, przeciągają tu w sezonie rzesze wczasowiczów i turystów.

Wygodną bazą wypadową, umożliwiającą zwiedzenie najciekawszych miejsc regionu, jest miasto Lagos, z którego w epoce portugalskich odkryć geograficznych wyruszały statki do Afryki. Miłośnicy słońca i wody znajdą tu kilka pięknych plaż, położonych niemal w samym centrum miasta (np. Praia da Batata, Praia do Pinhao, czy leżąca nieco bardziej na południe Praia de Dona Ana).

Z Lagos warto się wybrać na samochodową wycieczkę na północ, do znajdującego się na zachodnim wybrzeżu Ocedeixe. Nieopodal miasteczka, u ujścia rzeki Siexe, znajduje się olbrzymia piaszczysta plaża, otoczona z dwóch stron urwistymi skałami. Tak jak na większości zachodnich plaż, zwróconych w kierunku otwartego Atlantyku, temperatura jest tu o kilka stopni niższa niż na południu, jest też bardziej wietrznie i pochmurno. Wokół słychać rozbijające się z hukiem o brzeg fale oceanu, a w powietrzu unosi się mgiełka słonej wody.

Wracając do Lagos drogą wzdłuż wybrzeża koniecznie trzeba odwiedzić wysunięty najbardziej na południowy-zachód cypel Portugalii - Cabo de Sao Vincetne (Przylądek Św. Wincentego). Ten dziki, smagany zachodnimi wiatrami przylądek nazywano niegdyś końcem świata. To tu, w szkole morskiej założonej nieopodal w XV wieku przez księcia Henryka Żeglarza, dawni odkrywcy poznawali tajniki astronomii, nawigacji, kartografii, budowy okrętów. Stąd spoglądali w kierunku nieznanego oceanu i zastanawiali się co znajdą za horyzontem. Stąd wyruszali na swoje wyprawy - niepewni tego co będzie czekało ich podczas podróży oraz czy dane im będzie wrócić do domu. Znajdująca się na szczycie przylądka latarnia morska wskazywała im drogę do domu. Dziś stoi tam jedna z najpotężniejszych europejskich latarni, której światło o mocy 3 tysięcy watów widziane jest na odległość nawet 100 km. W miejscu dawnej szkoły morskiej znajdują się ruiny twierdzy Forteleza de Sagres wraz ze skromną kaplicą oraz ogromną, mającą 43 metry średnicy, Różą Wiatrów, pochodzącą prawdopodobnie z epoki Henryka Żeglarza. Warto przespacerować się wzdłuż klifu, poczuć powiew wiatru na twarzy, wsłuchać w szum fal i zapatrzyć się w odległy horyzont.

Algarve to piękny region. Należy jednak pamiętać, że znacznie różni się pod względem klimatu, krajobrazów i charakteru od pozostałej części Portugalii.

Lizbona i okolice

Lizbona jest jedną z najmniejszych stolic europejskich. Miasto, zbudowane zostało na północnym brzegu rzeki Tag, tuż przy jej ujściu do oceanu. Wznosi się na siedmiu wzgórzach. Odznacza się ono bogatą i różnorodną kulturą oraz dużą dynamiką wzrostu.

Zwiedzanie Lizbony można rozpocząć od dzielnicy Belem, która na każdym kroku przypomina o ścisłym związku Portugalii z morzem. Już kilkaset lat temu stąd właśnie portugalskie żaglowce odpływały na kolejne morskie wyprawy. Dziś nad brzegiem Tagu stoi Pomnik Odkrywców oddający cześć bohaterom narodowym oraz twierdza Torre de Belem, która niegdyś broniła wejścia do lizbońskiego portu. Nieopodal znajduje się Centro Cultural de Belem (Ośrodek Kultury w Belem), przepiękny Mosteiro dos Jeronimos (klasztor hieronimitów) oraz znajdujące się w XIX wiecznym skrzydle klasztoru Museu da Marinha (Muzeum Morskie).

Aby wygodnie zwiedzić centrum Lizbony można skorzystać z komunikacji miejskiej. Szczególnie malownicza jest zabytkowa trasa tramwajem linii nr 28, biegnąca stromymi, wąskimi ulicami miasta. Warto się również wspiąć do zamku Św. Jerzego, obecnie jednego z najbardziej zacisznych miejsc Lizbony, wybudowanego na szczycie wzgórza i wznoszącego się nad najstarszą i najbardziej urokliwą dzielnicą miasta - Alfamą.

Poza ścisłym centrum położone są dawne tereny wystawy Expo'98, obecnie zamienione na park wypoczynku - Parque das Nacoes. Pełno tu restauracji i barów, nadrzecznych promenad, ogrodów z rzeźbami. Lizbona pokazuje tutaj turystom swoje nowoczesne oblicze.

Chcąc wybrać się na wycieczkę za miasto, warto pojechać do Sintry, dawnej letniej rezydencji władców portugalskich. W centrum miasta znajduje się okazały, królewski pałac - Palacio Nacional. Na wznoszącym się nad miastem wzgórzu widać ruiny zamku Maurów (Castelo dos Mouros) oraz ostatnią rezydencję władców portugalskich - Palacio da Pena.

Na zachód od Lizbony położone jest miejsce, którego nie można pominąć. To najdalej wysunięta na zachód część Europy - Cabo da Roca. Widok z przylądka zapiera dech w piersiach. Skalisty brzeg smagany jest silnym, atlantyckim wiatrem oraz obmywany oceanicznymi falami. Stojąc na szczycie, pod sobą widzi się wyglądającą jak chmury mgłę. Każdy kto chce przywieźć z tego niezwykłego miejsca jakąś pamiątkę, może kupić sobie imienny certyfikat stwierdzający, że rzeczywiście przebywał w tej części globu (wersja podstawowa -5 euro, wersja wzbogacona - 10 euro).

Figueira da Foz

Mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Lizboną a Porto, na zachodnim brzegu Portugalii, znajduje się Figueira da Foz. To dość duże miasto o charakterze kurortu. Posiada olbrzymią, ciągnącą się na przestrzeni kilku kilometrów, bardzo szeroką plażę miejską. Przy biegnącej wzdłuż brzegu promenadzie stoi rząd ekskluzywnych hoteli. W samym centrum znajduje się mnóstwo wąskich, ładnych uliczek z licznymi kawiarniami, kafejkami, barami i restauracjami. W sezonie jest tu tłoczno i gwarno. W czerwcu - spokojnie i cicho. Nieliczny wczasowicze, którzy zjechali już do miasta, wychodzą wieczorami na rozświetlone ulice. Siadają wraz z rodzinami i znajomymi w licznych lokalach - piją, jedzą, rozmawiają.

Porto i Vila Nova de Gaia

Porto jest drugim co do wielkości miastem Portugalii. Niezwykle malownicze i posiadające swój odrębny klimat, jest usytuowane na stromych stokach na północnym brzegu rzeki Douro. Na przeciwległym znajduje się, znana głównie z wyrobu porto, Vila Nova de Gaia.

Najlepszym czasem na odwiedzenie obu miast jest bezapelacyjnie 23 czerwca. Noc świętojańska jest tu obchodzona wyjątkowo hucznie i stanowi lokalne święto. Już od późnego popołudnia do centrum obu miast napływa fala samochodów i ludzi. Robi się coraz bardziej tłoczno i gwarno. Okoliczni mieszkańcy wystawiają na chodniki niewielkie ruszty i zaczynają przyrządzać sardynki, dorsze, zieloną paprykę. Wszędzie unoszą się kłęby dymu oraz zapach przygotowywanych ryb. Niektórzy wylegli na ulice całymi rodzinami, porozstawiali ogrodowe stoły i krzesła, przynieśli przygotowywane wcześniej jedzenie. Zaczyna się świętojańska uczta - w centrum miasta, pod gołym niebem.

Osoby, które do centrum przyjechały z innych dzielnic lub z okolic Porto zaczynają okupować znajdujące się nad rzeką restauracje, które powoli wypełniają się do ostatniego wolnego miejsca. Część świętujących już wcześniej wykupiła wycieczki statkiem po rzece Douro. Teraz gromadzą się na nabrzeżu i wchodzą na statki, które jeden po drugim odbijają od brzegu. Na pokładzie czeka na nich wyśmienite jedzenie, muzyka, no i oczywiście... porto.

Po obu stronach rzeki słychać muzykę dochodzącą z kilku scen koncertowych. Nadbrzeżne promenady coraz bardziej wypełniają się ludźmi. Wszyscy gwiżdżą oraz biją się po głowach plastikowymi młotkami. Ten stary zwyczaj ma przynieść uderzanej osobie szczęście, pomyślność i miłość. Niegdyś używano do tego celu gałązek czosnku. Dziś tradycja bardziej się skomercjalizowała.

Oświetlone, kolorowe budynki starówki w Porto (znajdującej się na liście światowego dziedzictwa UNESCO) wyglądają przepięknie. Na rzece pojawiają się rozświetlone statki spacerowe, które wracają z wycieczkowiczami w dół Douro. Rozpoczynają się parady ludowych zespołów, śpiewających tradycyjne portugalskie pieśni. Muzyka jest tak samo radosna i pogodna jak sami Portugalczycy. Zwieńczeniem nocy jest pokaz sztucznych ogni.

Vila Nova de Gaia znana jest głównie z produkcji porto. To tu znajduje się ponad dwadzieścia winnic wytwarzających ten wyśmienity, szlachetny trunek. Tu wino dojrzewa, tu jest butelkowane, tu przechowywane są najlepsze i najdroższe wina rocznikowe, które jako jedyne dojrzewają w butelkach.

Znaczna część firm wytwarzających porto udostępnia zwiedzającym swoje piwnice. Można w nich odbyć wycieczkę po winnicy, a także wziąć udział w degustacji. Przeważnie na powitanie podawane jest białe porto, później odbywa się zwiedzanie winnicy, w trakcie którego można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat historii produkcji wina w regionie i gatunków porto (porto dzieli się na białe - słodkie, półsłodkie i wytrawne oraz czerwone - ruby, tawny, colheita, late bottled vintage oraz vintage, czyli najlepsze wino rocznikowe). Na koniec serwowane jest czerwone porto. Pracownicy winnic zawsze grzecznie pytają o preferencje pijącego i w sposób taktowny - nigdy nachalny - zachęcają do kupna całej butelki ulubionego wina. W niektórych winnicach degustacja jest darmowa, w innych kosztuje ok. 3 euro, które zwykle bywają odliczane od rachunku jeśli kupujący skusi się na zakup wina.

Smak porto to jeden z najlepszych smaków z jakim zetknąłem się w Portugalii. Jeśli dodać do niego słoneczną pogodę, widok malowniczych plaż południowych i surowego zachodniego wybrzeża, zabytki i urocze zaułki Lizbony i Porto, oraz niesamowitą serdeczność zamieszkujących ten kraj ludzi, to otrzymamy przepis na idealne wakacje.

Zdjęcia do artykułu (13)

algarve10.jpgalgarve12.jpgalgarve6.jpgcabodaroca.jpglizbona1.jpglizbona3.jpglizbona4.jpgporto1.jpgporto15.jpgporto3.jpgporto4.jpgporto6.jpgporto7.jpg

Więcej z Europy